Kilka słów o psychoterapii

Każdemu z nas mniej lub bardziej mimowolnie przypadły w udziel sytuacje kryzysowe. Sytuacje, w których odkrywamy deficyt sił, tak fizycznych, jak i mentalnych; momenty, w których wydarzenia nas dotyczące, ludzie nas otaczający, zdają się funkcjonować w sposób boleśnie od nas niezależny. Nagle, nierzadko bez wcześniejszych znaków ostrzegawczych dostrzegamy, że zostaliśmy wtrąceni w bardzo nieprzyjazną rzeczywistość, rządzącą się prawami, których nie jesteśmy w stanie, ani ogarnąć, ani zrozumieć.

Terapia w sytuacjach kryzysowych to fundament. Tak poważny kryzys nie jest raczej możliwy do pokonania za pomocą „domowych” metod i co, jak co ale wymaga zdecydowanej interwencji osób trzecich, a dokładniej specjalisty, jakim jest psycholog bądź psychoterapeuta. Oddanie się w dobre ręce jest nie tylko początkiem długiej i żmudnej drogi dochodzenia do siebie, to także wysoce skuteczna metoda minimalizująca ewentualne, przyszłe problemy, wynikające z faktu bycia tu i teraz. Jedną z najbardziej zalecanych przez psychologów metod jest psychoterapia. Z uwagi na fakt, że psychoterapia, jako taka nie jest jednorodna|jednakowa i podlega klasyfikacji ze względu na metody, na jakich się opiera, mamy miedzy innymi do wyboru terapię w nurcie poznawczym, psychodynamicznym, behawioralnym, systemowym, Gestalt – to, na jaką ostatecznie się zdecydujemy, a może raczej to, jaka zostanie nam polecona przez terapeutę, ściśle uzależniona jest od preferencji samego terapeuty. W gruncie rzeczy droga, jaką będziemy w procesie leczenia podążać jest poślednia|drugorzędna; ważne jest doświadczenie terapeuty oraz otwartość na zachodzące procesy ze strony samego zainteresowanego.

Z jakiej by jednak strony nie spojrzeć na kwestię psychicznej niedyspozycji, czy też sposobów radzenia sobie z zastałym kryzysem najistotniejszym jest zachowanie, wbrew wszystkiemu otwartej postawy, która jest niezbędna w przypadku dążenia do finalnie pozytywnego rozstrzygnięcia. Proces, jakiemu poddawani jesteśmy na etapie terapii rzadko bywa przyjemny, wręcz przeciwnie. Cała rozpiętość dotąd skrytych, zepchniętych w najgłębsze czeluście podświadomości wspomnień, przeżyć itp. zostaje w trakcie psychoterapii, wyciągniętych na światło dzienne i wówczas uporanie się z ich niezaprzeczalną obecnością, jest momentem kluczowym. Chwila, w której gotowi jesteśmy zaakceptować nowy wzorzec przyczynowo skutkowy chwila, w której w sposób prawidłowy i właściwy nakreślamy zależności pomiędzy wydarzeniami a ich skutkami – jest przysięgą założonego, pozytywnego finału.